Dziecko to największy skarb - cud życia. 

Kiedy jak gwiazda pojawia się w śród nas przynosi ze sobą wielki potencjał. Co to takiego? To zawsze wielka zagadka. Dziecko jest jak kwiat, który rozwija się od ziarenka, a dorosły, rodzina jest dla niego jak słońce, które go ogrzewa i daje mu życie.
Cudownie jest patrzeć i wspierać ten proces rozwoju. Poprzez obserwację stwarzać takiej istocie możliwość rozwinięcia skrzydeł i odkrycia swych zdolności: odwagi, wiary w siebie, zdolności manualnych, sprawności fizycznej, empatii, fantazji i kreatywności.

Dorosły jest po to, aby swym przykładem, otwartym sercem i akceptacją, a przede wszystkim zachwytem nad młodą istotą, wspierać ten proces bez manipulacji.

Czy możliwe jest wychowanie do wolności? Tak, oczywiście, jeśli nauczyciel sam wciąż na nowo odkrywa i zmienia siebie, zadaje sobie ciągle pytania i posiada pasję, która rozpala dziecięce serduszka.

Osobiści uwielbiam pracę z dziećmi. Razem szyjemy, filcujemy, gotujemy i bawimy się. Śmiejemy się i wspólnie przeżywamy nasze małe smutki. Dla mnie to wielki zaszczyt móc przebywać i uczyć się od nich najważniejsze cnoty-jaką jest bezgraniczna miłości i akceptacja.

Dlatego każdego dnia przychodząc do pracy spoglądam na dziecko tam jakbym je widziała po raz pierwszy w życiu – nic mu nie dodaję i nic mu nie ujmuję. Wierzę ,że wszystkie trudności można w dziecku przemienić miłością i akceptacją. Uwielbiam dzikie królestwa przyrody gdzie z dziećmi palimy ogniska, wdrapujemy się na drzewa, obserwujemy owady i zwierzątka.

Wszelką pracę w ogrodzie, wspólne zabawy, które stwarzają nowe wyzwania i dają im możliwość rozwoju.

Pod koniec przedszkola z wielkim spokojem i dumą patrzę na zerówkowiczów, którzy pewni siebie i swej wartości idą w świat niosąc całkowitą nową jakość istnienia...